poniedziałek, 6 lutego 2017

First story ;)

Życie. Myślę, że każdego z nas obdarowało kiedyś solidnym kopniakiem.Mogę się założyć, że już czytając pierwsze zdanie wstępu masz przed oczami sytuację, którą najchętniej wyrzuciłbyś/wyrzuciłabyś ze swojej pamięci raz na zawsze.Czy nie mam racji?..Niezależnie od tego o czym przed chwilą pomyślałeś/aś oboje wiemy, że drugi raz to wydarzenie już się nie powtórzy.Jestem w stanie wręcz zaryzykować stwierdzeniem, że najgorsze już za Tobą.ALE...Nie to jest tematem tego wpisu.Jeżeli nie zdążyłem Cię zniechęcić powyższym kilkuzdaniowym wprowadzeniem to jesteśmy na dobrej drodze :) .Mam na myśli to, że z 99% sytuacji o których przed chwilą pomyślałeś/ ktoś musiał Cię wygrzebać. 
Ktoś kto nie bał się do Ciebie wyciągnąć pomocnej dłoni.Nie ważne kto był tamtą osobą - zalany kumpel z akademika, koleżanka z klasy, czy może nawet Twój osobisty
psycholog do którego ktoś wreszcie po tylu latach Cię wysłał.Hej! Dzisiaj jest zupełnie inaczej! Tamte dni już nigdy Cię nie dogonią..Jest to zasługą
Twoich przyjaciół, którzy za każdym razem Cię wspierają i zupełnie bezinteresownie pomagają Tobie w trudnych chwilach.Działa to oczywiście w dwie strony.Właśnie dlatego powinieneś/powinnaś
o nich dbać i ich doceniać.Pomyśl sobie, że nie każdy ma tego typu skarb przy sobie.Chociażby z tego względu powinieneś/powinnaś ważyć słowa wypowiadane w kierunku drugiej osoby..
W czasie kiedy Ty ,wracając po całym dniu do domu myślisz o tym co zjeść na obiad ,gdzieś na drugim końcu miasta jest osoba, która przeżywa koszmar.Wiesz co jest najgorsze?
Jest on następstwem Twoich wewnętrznych słabości, stresu i nadmiernej adrenaliny, związanej z dniem codziennym, którą chwilę temu bezmyślnie na niej wyładowałeś/aś.
Kiedy Ty potrzebowałeś/aś pomocy drugiego człowieka, owszem dostałeś/aś ją.Miej jednak na uwadze, że ktoś może nie mieć tyle szczęscia co Ty.
Piszę na ten temat ponieważ sam niekiedy staje się ofiarom nadmiernego stresu i zdarza mi się na kogoś solidnie zdenerwować, bez żadnego znaczącego powodu.Powyższy tekst
dotyka, więc problemów nas wszystkich, ponieważ każdemu kiedyś zdarzyło się po prostu bezsensownie na kogoś wydrzeć.Nikt z nas w żadnym stopniu nie jest idealny
i myślę, że tylko w tym można upatrywać jakiegokolwiek pocieszenia.Nie pozwólmy zatem dać zdominować się stresowi, przeciw któremu najlepszą bronią jest.. nasze poczucie humoru ;))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz